Ciekawostki Ślub i wesele

Najpopularniejsze przesądy ślubne. Czy znasz je wszystkie?

Dzień ślubu – wyczekiwany z niecierpliwością, przez wiele par uważany za jeden z najważniejszych dni w życiu. Dzień szczęścia i radości, z którym wiąże się jednak wiele przesądów. Co wolno, a czego nie wolno nowożeńcom w dniu ślubu? Co oznacza łza w oku panny młodej? O czym świadczy, jeśli tego dnia pada deszcz? Jeśli jeszcze tego nie wiesz, czas na nadrobienie zaległości!

Przesądy (przed)ślubne

Panna Młoda zgodnie z przesądami powinna dzień przed ślubem wystawić swoje ślubne buty na parapet – chodzi o to, by szczęściu dać szansę wejść do owych butów. W dzień ślubu natomiast, z myślą o zapewnieniu swojemu małżeństwu dostatku, powinna ona wsadzić do jednego z butów grosik. Pan Młody nie może zobaczyć też Panny Młodej przed ślubem w suknie ślubnej! Zgodnie z przesądami, jeżeli do tego dojdzie nieszczęście w małżeństwie murowane. A jeżeli podczas przymierzania sukni ślubnej zdarzy się, że coś w niej się popruje lub rozedrze, jej zszywanie jest zgodnie z przesądami zabronione – przynosi to nieszczęście i łzy w małżeństwie. Panna młoda nie powinna również przeglądać się w lustrze w pełnym stroju ślubnym. To również przynosi pecha w małżeństwie. Dla pocieszenia: brak jednego elementu stroju (np. podwiązki, która w lustrze i tak jest niewidoczna) sprawia, że podobno zapewniamy małżeństwu szczęście.

Droga bez powrotu

Do ołtarza czy też do Urzędu Stanu Cywilnego trzeba najczęściej dojechać. Kiedy Państwo Młodzi wyruszą już z domu nie wolno im zawracać. Jeśli czegoś zapomną, powinni poprosić kogoś z bliskich o przywiezienie niezbędnego przedmiotu. Zgodnie z przesądem, w który wierzy całkiem sporo osób, przerwanie drogi do ślubu i zawrócenie przyniesie małżeństwu nieszczęście. Podobnie jak zbyt długie postoje w drodze do kościoła lub USC – tych również się odradza, aby i przerw w miłości małżeńskiej później nie było.

Czasem słońce, czasem deszcz

Każda Para Młoda marzy o tym, aby w dniu ich ślubu była piękna pogoda. W Polsce znaczna większość ślubów i wesel odbywa się w miesiącach letnich, ewentualnie późną wiosną lub wczesną jesienią. Nie tylko ze względu na R w nazwie miesięcy, ale przede wszystkim ze względu na pogodę właśnie. Słońce jest nie tylko gwarantem tego, że suknia ślubna nie ubrudzi się w błocie a ślubne zdjęcia będą piękne, ale jest też dobrą wróżbą dla przyszłych małżonków. Ulewny deszcz podobno niesie wróżbę przeciwną, ale z doświadczenia wiemy, że tak jak o słońcu często wspomina się jako o pozytywnej wróżbie, tak nad deszczem przechodzi się do porządku dziennego. „Pada, trudno, przecież nie pozwolimy, aby deszcz decydował o naszym szczęściu”. Drobny deszczyk osoby wierzące uznają za oznakę bożego błogosławieństwa dla Młodej Pary.

Zapłakana panna młoda

Czy na ślubie wolno płakać? Czasem wzruszenie odbiera mowę i powoduje wezbranie łez w kącikach oczu u ślubnych gości, a także samych bohaterów uroczystości. Zgodnie z przesądem, mimo że państwo młodzi powinni do ślubu iść z radością, to łzy wzruszenia, czy też łzy szczęścia, mogą im przynieść na dalszą drogę życia wyłącznie radość.

Władza w małżeństwie

Wielu gości weselnych zwraca baczną uwagę na zachowanie państwa młodych przed ołtarzem. Dlaczego? Nie tylko dlatego, żeby nie stracić żadnej ważnej chwili w trakcie ceremonii, ale również po to, aby „ocenić”, kto będzie rządzić w małżeństwie. Drobiazgi w zachowaniu państwa młodych są później tematem weselnych rozmów i żartów. Które z małżonków ma większą szansę na prym w małżeńskim życiu? Zgodnie z przesądem „wygrywa” ten, czyja dłoń znajduje się na górze, podczas kiedy ksiądz przykrywa dłonie małżonków stułą. Małżeńską kasę trzymać będzie natomiast ten, kto pod kościołem zbierze więcej pieniędzy spośród rozsypanych przez gości grosików. Władzę ma też to z małżonków, które podczas powitania przed domem weselnym trafi na kieliszek wypełniony wódką, a nie wodą.

Przesądy ślubne na weselu

Nowożeńców chlebem i solą witają u progu sali rodzice. Panna młoda może zostać zapytana o to, co woli: chleb, sól czy pana młodego. Powinna odpowiedzieć wówczas, że wybiera „chleb, sól i pana młodego, żeby pracował na niego” (życiowo!). Zwyczaj nakazuje, aby mąż w trosce o bezpieczeństwo swojej świeżo upieczonej żony przeniósł ją przez próg – potknięcie żony symbolizuje bowiem potknięcia w małżeństwie. A pierwszy taniec? Oczywiście należy do nowożeńców, ale również jest wróżbą – plączące się kroki oznaczają, że w życiu będzie podobnie, małżeństwo będzie niezgodne i małżonkowie będą zmierzać w różne strony.

Większość takich zwyczajów i przesądów przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. To zwykle starsi sugerują młodym tego typu „rozwiązania”. Pojawia się jednak pytanie, czy przesądy ślubne mają jeszcze dziś rację bytu?


Autor

Z wykształcenia dziennikarka, z zawodu copywriterka, z zamiłowania językowa pasjonatka. Najlepiej relaksuje się, gotując lub czytając. Miłośniczka polskiej kuchni, słowiańskiej kultury i dobrej muzyki. Romantyczka z racjonalnym podejściem do życia, niezwykłą umiejętnością wyłapywania literówek i bezwzrokowego pisania.